Kiedy Steven i ja dotarliśmy do Lincoln Group, część pracowników wciąż wszczynała awanturę.
"Lincoln Group to renomowana, notowana na giełdzie spółka. Czy nie mamy nikogo innego, kto mógłby tu pociągać za sznurki, poza jakimś niedorozwojem? Nawet jeśli coś stało się z prezesem, potrzebujemy kogoś kompetentnego do przejęcia sterów!"
"Dokładnie! Jakim prawem jakiś niedorozwój ma zarządzać firmą?"
"N






