"Jak mam cię stamtąd wyciągnąć, kiedy już będziesz w środku?" zapytałam cicho.
Steven zamilkł. Wiedziałam, że trudno będzie się stamtąd wydostać, gdy już tam trafi. Człowiek pokroju Petera nigdy nie wypuściłby Stevena, dopóki nie skończyłby się nim bawić i nie zyskałby nad nim absolutnej kontroli.
"Zaufaj mi. Nie wierz w nic, co ktokolwiek powie po moim wejściu, a zwłaszcza Peter," powiedział Stev






