Byłam przerażona, więc instynktownie zakryłam usta ze strachu. Czułam głęboki wstyd za swoje zachowanie. W panice zadrapałam wierzch dłoni Stevena, zostawiając trzy krwawe ślady.
Steven tylko zachichotał, wziął głęboki oddech i objął mnie jeszcze ciaśniej.
– Odejdź... – W tej właśnie chwili po prostu nie mogłam znieść myśli o czymkolwiek innym. Serce łomotało mi w piersi. Czułam, jak z głębi mojej






