Przez chwilę byłam oszołomiona. Czy policja naprawdę ogłosiła, że ofiara wciąż żyje? Czy nie bali się, że morderca się o tym dowie i pójdzie do szpitala, by zabić ją ponownie? A może policja miała własne plany?
"Pojedźmy najpierw do szpitala" – szepnęłam.
Michael zerknął na swoje ramię i powiedział cicho: "Nic mi nie jest..."
"Pojedźmy najpierw do szpitala." Zmarszczyłam brwi.
Śmiejąc się, pojecha






