Siedziałam w wannie, ściskając telefon drżącymi dłońmi.
Intrygi Howarda i Petera od dłuższego czasu uziemiły mnie w domu. Mimo to obawiałam się, że Steven może paść ofiarą oszustwa Yasmin, pozostawiając mnie samą i w niewiedzy co do tożsamości mojego mordercy.
Nagle mój telefon zawibrował. To był Steven.
Odetchnęłam z ulgą i w panice odebrałam, ale po drugiej stronie nie usłyszałam głosu Stevena.






