Gdy tylko dotarłam do domu, pospiesznie wysiadłam z samochodu i rzuciłam się w stronę piwnicy.
Stevie nieprzerwanie szczekał w swojej klatce, wyraźnie wyczuwając niebezpieczeństwo i niepokój swojego właściciela.
Moje serce waliło z paniki, gdy rany na mojej stopie ponownie się otworzyły, powodując, że potknęłam się na schodach. Ból przeszył moje ciało, a łzy napłynęły mi do oczu w niekontrolowany






