"Stephie, ten żel pod prysznic jest świetny. Bardzo dobrze się pieni" – zauważył Steve, wyciskając trochę na gąbkę i zaczynając go wcierać.
Siedziałam w wannie z jedną stopą opartą na zewnątrz, czując się zakłopotana. "Możesz już wyjść? Boli mnie stopa, a nie dłonie".
Ignorując moją prośbę, Steven zaczął nakładać pianę na moją nogę.
Płonąc mocnym rumieńcem, zakryłam twarz, czując się tak, jakbym b






