– Obudziłaś się? – Steven odwrócił się i zauważył, że nie śpię. Natychmiast stłumił w sobie cały swój gniew.
Poczułam się trochę niezręcznie. Sposób, w jaki Steven przed chwilą wyglądał... Gdyby inni go nie znali, mogliby pomyśleć, że jest jakimś gangsterem. Wzbudzał spory strach.
– Stephie... – Jego głos był zachrypnięty i przepełniony nutą żalu, gdy spoczął w moich ramionach. W tym momencie był






