Zaczynałam podejrzewać, że z prawie setki zaginionych zaledwie garstka rzeczywiście trafiła do Towarzystwa Genomu. Resztę brutalnie zamordowano.
Każdy z tych szaleńców miał swoje zboczone hobby, dodatkowo podsycane bogactwem i władzą.
Ktoś odezwał się: "Ten projekt to rewelacja. Wysłaliśmy im tylko dwie sztuki towaru, a oni naprawdę dają nam wyłączne prawa do dystrybucji na obszar Huma-Solance?"
Q






