"Selekcjonujemy towar na pustkowiu. Wybrane sztuki przewozimy do kolejnej wioski. Towarzystwo Genomu ma w tej wiosce swoje laboratorium" – odpowiedział Quinton.
Następnie spojrzał na nas i zgrzytnął zębami. "Ale radzę wam tam nie jechać. Cała wieś odnosi korzyści z działalności laboratorium Towarzystwa Genomu, stworzyli tam powiązany łańcuch interesów. Wiele z porwanych dziewcząt trafiało właśnie






