Linda szła przede mną, nie odwracając się. Jej ciało lekko drżało – płakała.
Poszłam za nią do piwnicy głównego budynku. Znajdowało się tam laboratorium Towarzystwa Genomu.
Teraz, po odkryciu przez policję, miejsce to świeciło pustkami. Szpital psychiatryczny przestał działać, a wszystkich pacjentów poddano ponownej ocenie – rozpatrzono wszystkie zażalenia.
Podstęp Stevena i Rebeliantów ostateczni






