– Wiesz, że prawie zginąłeś? – Kiedy Ewan go przyprowadził, Steven był ledwie przytomny i leżał w kałuży własnej krwi.
– Proszę wrócić do rodziny Lincolnów, panie Lincoln. Niech pan to zrobi ze względu na tych, na których panu zależy. Nigdy nie wygra pan z bogatymi i potężnymi, dopóki sam się pan takim nie stanie – nalegał Ewan, próbując przekonać go do powrotu do rodziny.
– Oczywiście, że wrócę.






