Tego dnia, mimo wysokiej gorączki i przeszywającego bólu w całym ciele, Steven powlókł się chwiejnym krokiem do wejścia na uniwersytet. Mógł odetchnąć spokojnie dopiero, gdy zobaczył, że Stephanie wchodzi na teren kampusu.
"Ten naszyjnik musi być wartościowy, co?" Jacyś bandyci ukradli pieniądze z jej plecaka i zerwali z jej szyi naszyjnik.
Stephanie płakała, prosząc, by go oddali. "To prezent od






