Stałam w miejscu, wpatrując się w małe pudełko. Znajdowało się w nim pierwsze dziecko, które miałam ze Stevenem.
Uśmiechnęłam się bezradnie. Teraz rozumiałam, dlaczego potrafił tak bez wysiłku i naturalnie odgrywać rolę ojca dla Ashtona i Xana – prawdopodobnie niezliczoną ilość razy wyobrażał sobie, jak to jest być dobrym ojcem.
– Wytrzymaj, Stephanie. Proszę, wytrzymaj, dobrze? – Miałam wrażenie,






