Obrzędy pogrzebowe ledwo dobiegły końca, gdy wezwano nas do sali obrad. Ciężka cisza spowijała pomieszczenie, w którym doradcy zgromadzili się wokół długiego stołu; ich twarze były naznaczone żalem, ale w oczach błyszczała już gotowość do wypełnienia obowiązku.
Jeden ze starszych członków rady pochylił się do przodu, a polerowane drewno długiego stołu skrzypnęło pod jego ciężarem. Jego palce wystu






