Punkt widzenia Braxtona
Liora wyglądała, jakby wyłoniła się prosto z marzeń sennych, gdy zstępowała z wielkich schodów. Jej błękitna suknia lśniła w blasku żyrandoli przy każdym najmniejszym ruchu.
Ciemne loki miała upięte do tyłu, co odsłaniało smukłą linię jej szyi i wyraźny zarys obojczyków. Każdy krok, który stawiała na schodach, był płynny i pełen gracji.
Była absolutnie zniewalająca. Na ułam






