Z perspektywy Liory
Carlton pomógł mi zejść z kolan swojego brata, a ja opadłam na skórzane siedzenia, czując, jak moje ciało wciąż mrowi od intensywnego orgazmu.
"Podobało ci się to, księżniczko?" zapytał z niegodziwym uśmieszkiem igrającym na ustach.
Skinęłam głową bez tchu. Wyglądało na to, że żaden z nich nie zamierzał dać mi czasu na regenerację, ponieważ Carlton uklęknął przede mną, rozchyli






