Z perspektywy Liory
Wszystko wokół mnie wydawało się unoszące w powietrzu i rozmyte. Jakbym była pod wodą i ktoś ciągle mnie zanurzał i wynurzał w różnych wspomnieniach, które wcale nie należały do mnie. Albo może jednak należały. Nie potrafiłam tego stwierdzić.
Niski szum wypełniał moje uszy, potem zapadła cisza, a potem głosy. Łagodne. A potem zobaczyłam Profesora Heatha.
Stał przede mną, wpatru






