Przed posiadłością Lambertów zjawiła się Charlotte ze swoją ekipą, wywołując awanturę.
Kompletnie nie obchodziło jej to, że cała rodzina Lambertów pogrążona była w żałobie. Zależało jej tylko na tym, by robić, co jej się podoba.
Charlotte powiedziała z cwaniackim uśmieszkiem: "Słyszałam, że Katherine nie żyje? Świetna wiadomość! Próbowała nawet ze mną zadzierać. Cóż, spójrzcie na nią teraz.
"Wiedz






