Gdyby wszystkie te patenty zostały przeniesione, firma Trumana straciłaby swoją przewagę konkurencyjną.
Mógłby od razu zacząć opróżniać swoje biurko. Bankructwo czaiło się tuż za rogiem.
William wystąpił naprzód. – Katherine, nie martw się. Załatwię do tego mojego najlepszego prawnika. Obiecuję, że będziesz zadowolona.
Katherine uśmiechnęła się. – William, upewnij się, że pomożesz mi odzyskać wszy






