Briana zachwiała się i cofnęła, wpadając na kadzielnicę. Porcelanowe naczynie z brzękiem upadło na podłogę, rozsypując wszędzie popiół z kadzidła.
Wpatrywała się w dyktafon w dłoni Katherine, po czym zerknęła w stronę drzwi.
'Dlaczego Lacey jeszcze tu nie ma? I gdzie są ci ludzie z górskiej drogi?' – zastanawiała się Briana.
"Naprawdę myślałaś, że Lacey ci pomoże?" – powiedziała Katherine, jakby c






