Krótka wiadomość niosła ze sobą nieomylny ton pilności, co wywołało u Katherine ukłucie niepokoju w sercu.
Joseph natychmiast wyczuł nagłą zmianę w jej nastroju. Uśmiech w jego oczach zgasł, delikatnie położył dłoń na jej ramieniu i zapytał: "Co się stało?"
Katherine odpowiedziała: "To od Williama. Chce, żebym natychmiast wracała do domu".
Zmarszczyła brwi, przesuwając palcem po ekranie, by oddzwo






