W nadrzecznej restauracji niedaleko szpitala ciepłe, żółte światło wpadało przez sięgające od podłogi do sufitu okna, rzucając miękki blask na drewniany stół i sprawiając, że płatki róż wyglądały na jeszcze świeższe.
Katherine trzymała w dłoniach ciepłą szklankę, czując jej żar na opuszkach palców. Po raz pierwszy od wielu dni jej napięte do granic możliwości nerwy wreszcie nieco odpuściły.
Joseph






