Po czasie, który wydawał się wiecznością, Katherine usłyszała łomotanie nad głową i pełen niepokoju głos Josepha, który do niej wołał.
"Katherine! Nic ci nie jest? Idę cię stąd wyciągnąć", krzyknął Joseph.
"Nic mi nie jest!" odkrzyknęła od razu Katherine, a w jej głosie brzmiała ekscytacja.
Uderzenia stawały się coraz głośniejsze, aż w końcu metalowa płyta na górze została wyrwana, a do środka wpa






