Gdy skończył mówić, Truman ze wściekłością przygryzł wnętrze policzka. Pomyślała: „Niech sobie myśli, co chce. To, co było między nami, dawno minęło. Próba wyjaśnienia tego teraz sprawiłaby tylko, że pomyślałaby, iż wciąż nie potrafię odpuścić”.
Szybko odchrząknął i dodał: – Chodzi mi o to, że przepaść między tobą a Rachel nie jest czymś, co możesz zniwelować w dzień lub dwa, więc nie bądź zazdros






