POV Zory
Przez dłuższą chwilę nowo przebudzony nieznajomy i ja po prostu patrzyliśmy na siebie. Moja dłoń spoczywała na jego klatce piersiowej; czułam bicie serca, które tak dziwnie współgrało z moim własnym.
Powoli nieznajomy uniósł dłoń i dotknął mojego nadgarstka. Jego opuszki palców były tak zimne, że wyrwało mnie to z odrętwienia. Czym prędzej cofnęłam rękę, przyciskając ją do własnej piersi,






