POV Zory
Za zniszczonymi drzwiami grobowca znajdowały się kamienne schody, które prowadziły z mroku prosto na zewnątrz. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po wejściu na górę Neo i ja znaleźliśmy się w samym środku jakiegoś pola.
W wysokiej trawie porozrzucane były mniejsze i większe głazy. Polanę ze wszystkich stron otaczały drzewa, z wyjątkiem jednego kierunku, gdzie teren urywał się stromym






