Jeśli Valentin miał jakiekolwiek przemyślenia co do tego, czy przespałam się z Maximusem, czy też nie, w ogóle nie dał tego po sobie poznać. Zamiast tego zapatrzył się we mnie beznamiętnie.
– Panno Smith – zwrócił się do mnie formalnie. – Nie wiedziałem, że pani tu jest. Najmocniej przepraszam.
Mogłam jedynie wpatrywać się w niego w milczeniu, gdy jego oczy wwiercały się w moje. Po czym przeniósł






