Valentin
Dwa lata po wybuchu Wielkiej Wojny
Kiedy słońce chyliło się już nisko ku horyzontowi, wilki były w pełnej gotowości. Wszyscy stali u bram zamku w formacji, czekając, aż niespodzianka pojawi się nad spowitym mrokiem wzgórzem. Ci, którzy potrafili kontrolować swoją przemianę, stali w wilczych formach na samym froncie. Warczeli, z ich pysków kapała ślina, podczas gdy drapali pazurami ziemię.






