Zora
Najpierw wrócił mi słuch, a potem czucie w palcach rąk i nóg. Poczułam kapanie płynu, kropla za kroplą spływającego po wewnętrznej stronie mojego uda. Podobne krople spływały po mojej szyi w zagłębienie na klatce piersiowej. W moich uszach rozlegał się cichy jęk łańcuchów, a po nim kilka stłumionych chichotów i ściszonych głosów.
Potem przyszedł ból.
Głowa mi pękała. Moje ramiona drętwiały od






