POV Valerie
Szłam do jadalni, a Thalia prowadziła mnie, poruszając się z taką łatwością, jakby znała na pamięć każdy kąt w siedzibie stada. Ani razu nie otarła się o ścianę, jej kroki były pewne, a plecy idealnie wyprostowane.
Najwyraźniej zmierzaliśmy do drugiej jadalni. Thalia powiedziała, że jest ona przestronniejsza niż ta, w której byłam wcześniej, a starszyzna już tam na mnie czekała.
Wiedzi






