ROZDZIAŁ 101
PERSPEKTYWA ROMANA
– Tak bardzo chcę się z nimi rozprawić! – warknęła Sienna, krążąc tam i z powrotem niczym dzikie zwierzę w klatce. Miała zaciśnięte pięści, a jej ciało drżało z czystej furii. Czułem, jak gniew bije od niej falami i wiedziałem, że jeśli zaraz czegoś nie zrobię, może całkowicie stracić panowanie nad sobą.
– Sienno, uspokój się – powiedziałem cicho, podchodząc bliże






