ROZDZIAŁ 13
PERSPEKTYWA ZANE'A
Nawet nie poznawałem własnego głosu. Był niski, szorstki, złamany. I w sekundzie, w której te słowa opuściły moje usta, skończyłem z udawaniem. Przestałem się powstrzymywać.
Nie dałem jej szansy na odpowiedź. Ponownie przywarłem ustami do jej ust, całując ją ze wszystkim, co we mnie było, a moje ciało już poruszało się instynktownie. Jej wargi otworzyły się przede






