Cień niezadowolenia przemknął przez twarz Juliana, ale on nadal zachowywał uśmiech. – Cassianie, sprawiasz, że czuję się winny wobec Serafiny. Cóż, skoro masz pracę do zrobienia, nie będę cię dłużej zatrzymywał.
Cassian odwrócił się i wszedł do swojego apartamentu, a Julian wsiadł do windy.
Gdy tylko drzwi windy się zamknęły, uśmiech zniknął z jego twarzy.
Po otrzymaniu zdjęcia od Bianki wahał się






