Wczesnym rankiem Serafina czekała na windę, kiedy usłyszała dźwięk otwieranych drzwi za swoimi plecami.
Kątem oka dostrzegła zbliżającego się Cassiana, ale postanowiła się z nim nie witać. Gdy tylko drzwi windy się otworzyły, weszła do środka, nie oglądając się za siebie.
Cassian wszedł za nią w milczeniu.
Lustrzane ściany odbijały ich oboje, stojących jedno przed drugim. Cisza była wręcz dusząca,






