Benjamin zauważył skaleczenie na jej czole i wpatrywał się w nie przez dłuższą chwilę.
Następnie chwycił syna za rękę i podszedł bliżej.
Arissa patrzyła na niego z dezorientacją i zapytała: – Panie Graham, o co chodzi?
W odpowiedzi Benjamin chwycił ją za rękę i poprowadził w głąb pokoju. – Przynieś apteczkę.
Słysząc to, Arissa poczuła się zagubiona i nie wiedziała, co kombinuje Benjamin.
Zerknęła






