Pociągając za rąbek koszuli Benjamina, Arissa próbowała go udobruchać.
– Mówię prawdę. Nie łączą mnie z nim bliskie stosunki. Nie złość się na mnie, dobrze?
W głębi duszy była w siódmym niebie. Wydaje się być zazdrosny o Hectora, bo mu na mnie zależy!
Benjamin spojrzał na kobietę, która wyraźnie mu schlebiała. W ułamku sekundy jego irytacja zniknęła.
– Arissa. – Jej serce zatrzepotało, gdy nagle w






