Arissa rzuciła Reginie chłodne spojrzenie i odezwała się sardonicznie:
– Regino Lawson, jeśli mnie przeprosisz, odwiodę go od pozwania cię!
Ta odwarknęła:
– Dlaczego miałabym cię przepraszać? Przecież to prawda, że dopuściłaś się tych wszystkich haniebnych czynów!
Arissa zachichotała pod nosem.
– Cóż, panno Lawson, w takim razie niech się pani przygotuje na otrzymanie pisma od naszego prawnika!
Wp






