Nie zważając na prośbę Danny, Benjamin po prostu odparł obojętnie: – Spotkamy się w sądzie.
W następnej chwili rozłączył się.
Zdumiona Arissa zapytała z ciekawością: – Czy to była Danna?
Widząc na jej twarzy cień niepokoju, Benjamin uspokoił ją: – Nie, to funkcjonariusz. Przekazał mi, że prosiła o widzenie ze mną.
Arissa skinęła głową, nie wypowiadając ani słowa.
Marszcząc brwi, Benjamin zapytał:






