"Tatusiu, zabierzmy mamusię i moich braci do domu!"
Słysząc to, spojrzenie Benjamina zamigotało. Ta kobieta zdaje się mieć się przy mnie na baczności. Wie, że dzieci są moje, ale nadal je przede mną ukrywa. Hmph! Poza tym ma usta pełne kłamstw. Co za nikczemna kobieta.
"Tatusiu, nie chcesz poznać pozostałych?"
"Nie zauważyłeś, że twoja mamusia jest wobec mnie bardzo nieufna?" - zakpił Benjamin.
Ga






