Kiedy Shaun zobaczył rozległy siniec na ramieniu Arissy, westchnął zszokowany. – Kto ci to zrobił?
Właśnie gdy miał zbadać obrażenie, twarz Arissy wykrzywiła się z bólu.
Zauważywszy jej reakcję, stojący z boku Benjamin zmarszczył brwi i krzyknął na Shauna: – Bądź delikatniejszy!
Jego zachowanie wywołało delikatny uśmiech na twarzy Shauna.
– Skoro nie zabrałeś jej do szpitala na rentgen, mogę jedyn






