Arissa nie odważyła się zbyt wiele wyjaśniać synowi, bojąc się, że może zbytnio się martwić. Zamiast tego przypomniała mu o kilku innych rzeczach.
– Nie martw się, mamusiu. Dobrze się nimi zaopiekuję – obiecał Zachary.
– Jaki dobry chłopiec! Kocham cię, skarbie! – Arissa pochwaliła syna, po czym powiedziała: – Czy mógłbyś podać telefon panu Hintonowi?
– W porządku! – Po kilku sekundach w słuchawce






