– Dobrze. Powiem mu. – Arissa skinęła głową.
Nie mogę narażać życia moich dzieci. Danna zabrała mi dwoje z nich. Teraz próbuje zabić resztę z nas. To niemożliwe, żeby nagle się zmieniła. Jestem pewna, że to ona nasłała tych ludzi.
Rozmyślając nad tym, zmrużyła oczy.
Może porozmawiam o tym dziś wieczorem z Benjaminem.
Gavin czekał na Arissę z uśmiechem na twarzy.
Wiedząc, że syn na nią czeka, szybk






