Benjamin podniósł wzrok, żeby na niego zerknąć. Jest całkiem szybki.
– Idź poszukać Ethena. On ci powie, co masz robić!
– Jasne!
Jack skinął głową i odwrócił się, by wyjść.
Zatrzymał się jednak w drzwiach, by zapytać: – Widziałem przed chwilą, jak Zayden wychodził. Co on tu robi?
Benjamin parsknął chłodno. – Odstawia szopkę!
Zdumiony Jack wyszedł poszukać Ethena, zauważywszy parszywy nastrój Benja






