Dzieci dręczyło poczucie winy i strach przed burą, więc poczuły się nieco lepiej, gdy zobaczyły, że Benjamin je pociesza, zamiast na nie krzyczeć.
– Czy z Gavinem na pewno wszystko w porządku? – zapytał Zachary.
Benjamin rzucił szybkie spojrzenie na Gavina, który leżał na łóżku, po czym skinął im głową. – Tak, nic mu nie będzie. Pan Bailey to w końcu wspaniały lekarz.
Shaun był niemal wzruszony do






