"Wiem!" wypaliła nagle.
"Ale nadal nie wywiązał się pan ze swojej części umowy, prawda?" ciągnęła z uśmiechem.
Opadł na swój fotel biurowy z głębokim i onieśmielającym spojrzeniem.
"Skąd wiesz?" zapytał.
Spojrzała na niego. Czyżby zaczął już coś robić?
"Już dziś rano poprosiłem mojego prawnika, żeby zrobił to, co do niego należy. Jeśli nic nie pójdzie źle, Danna bez problemu zostanie skazana na do






