– Benjamin! – Zdruzgotana Danna podbiegła do niego i objęła go od tyłu.
– Myliłam się, Benjaminie. Po tych wszystkich latach wciąż jesteś wobec mnie zimny i wrogo nastawiony. Serce mnie boli na samą myśl o tym. Nie możesz mi po prostu wybaczyć? Naprawdę mi przykro. N-nie powinnam była cię wrabiać. Ale naprawdę mi na tobie zależy i chcę z tobą być! Dlaczego nie potrafisz wybaczyć mi tego, co zrobił






