Benjamin wpatrywał się w Arissę i Jesse.
Gdy wychyliła się z objęć matki i zamrugała na niego, pomyślał, że Jesse bardzo przypomina Arissę.
„Nie potrzebuję twojej pomocy. Sama sobie z tym poradzę. Proszę, zamknij drzwi!” – ponagliła go Arissa.
Benjamin zmarszczył brwi, wyczuwając, że nie jest tu mile widziany. Dlaczego wszyscy tak bardzo się przede mną bronią?
Mimo to Benjamin zamknął drzwi i wysz






