Benjamin cofnął wzrok i przycisnął dłoń do brzucha, opierając się o wezgłowie łóżka.
– Jak mam cię leczyć, jeśli nie powiesz ani słowa, Benjamin? Wygląda na to, że potwornie cierpisz. Prawdę mówiąc, możesz nawet potrzebować hospitalizacji. Nawet jeśli nie obchodzi cię twoja żona, powinno ci przynajmniej zależeć na dzieciach, prawda? – wykrzyknął bezradnie Shaun.
Benjamin posłał mu ostre spojrzenie






