Benjamin nadal siedział, ale nie wyciągnął ręki, by wziąć od niej szklankę z wodą i lekarstwo.
– Weź swoje lekarstwo, Benjaminie Graham. – Arissa podniosła głos.
Rzucił jej spojrzenie i odparł: – Boli mnie brzuch. Nie chcę tego brać!
Jego uwaga wywołała u niej powątpiewające spojrzenie. Wcześniej czuł się dobrze, a teraz boli go brzuch?
– Mówisz prawdę?
Wyraz twarzy Benjamina spochmurniał. – Nie,






